• Wpisów:180
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:22
  • Licznik odwiedzin:62 615 / 2688 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Gość: Prosilabym o kontakt przez fb lub poczte. Probowalam sie tu i tu skontaktowac. Piekne dziela :*
  • awatar Malinka<.3: pieknie wykonane ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zapraszam na mojego bloga na blogspocie po więcej zdjęć:
http://oliwiaart.blogspot.com/2014/10/bobaski.html
 

 
Największą tragedią ludzi jest strata ich dzieci. To chyba najgorsze co może przydarzyć się w życiu człowieka i z czym ludzie prze wiele, wiele lat nie potrafią się pogodzić i zrozumieć dlaczego właśnie ich to spotkało.
Niekiedy nawet przestają wierzyć w Boga. Osobiście sama znam pewną kobietę, która po stracie dwojga, jedynych dzieci zwątpiła w jego istnienie.

Piszę dziś o tym ponieważ aniołek, którego zobaczycie jest jednym z trzech zamówionych przez pewnego Pana, którego spotkała właśnie taka tragedia. Wiem, że jeden z nich (być może właśnie ten) zawiśnie w Warszawskim Hospicjum dla dzieci, w którym rodzice wieszają właśnie takie ozdoby na znak pamięci o swoich dzieciach, które odeszły.



Myślę, że dla tych wszystkich osób (ale nie tylko) chciałam polecić książkę Paula Williama Younga pt. ,,Chata'', która na mnie zrobiła ogromne wrażenie. Polecam ją nie tylko osobom wątpiącym czy tym, którzy przeżyli życiowe tragedie.
Myślę, że jest dla wszystkich, a jej przesłanie jest uniwersalne dla każdego z nas.

Niżej zamieszczam Wam, krótką recenzję, którą pisałam na poprawę jednego z przedmiotów.
Do tej pory jeszcze nie znam oceny więc możecie pobawić się w wykładowcę i powiedzieć mi czy wszystko z nią w porządku :)


Często zastanawiamy się kim jest Bóg? Jaki jest naprawdę? A w obliczu wielkich tragedii staramy się dociec, czy w ogóle istnieje.
Skoro jest tak miłosierny dlaczego pozwala abyśmy cierpieli i nie potrafi uchronić nas przed krzywdą?
Na te wszystkie pytania odpowiada nam ,,Chata’’ powieść kanadyjskiego pisarza Williama Paula Younga, która zawiera w sobie alegorię jego własnego życia. Początkowo pisarz nie miał zamiaru jej wydawać. Napisał ją jako prezent dla rodziny jednakże, kiedy coraz większe grono czytelników chwaliło powieść, postanowił zwrócić się do wydawnictwa. We wszystkie miejsca w jakie się udał odmawiano mu aż wydał książkę sam, dość chałupniczym sposobem. Obecnie na świecie sprzedało się już ponad 15mln egzemplarzy ,,Chaty’’.
Odnajdujemy w niej obraz Boga, który w sposób przystępny i zrozumiały uczy nas jak żyć i wybaczać. Nie są to jednak groźne kazania poparte biblijnym słowem ale rozmowy ciepłego, opiekuńczego człowieka, który pragnie abyśmy na podstawie jego wskazówek sami odnaleźli właściwą drogę.

Głównym bohaterem ,,Chaty” jest Mack, którego podczas rodzinnych wakacji spotyka okropna tragedia. Jego najmłodsza córka Missy zostaje porwana podczas chwili nieuwagi kiedy ojciec próbuje ratować inne z dzieci przed utonięciem. Jak się później okazuje dziewczynka zostaje bestialsko zamordowana w opuszczonej starej chacie pośród lasu a policja nie odnajduje jej oprawcy. Ojciec dziewczynki popada w depresje. Jego dotychczasowe życie zmienia się diametralnie i ma to ogromny wpływ na stosunki rodzinne a także postrzeganie przez niego wiary. Ogromny ból i poczucie winy wywołują u niego nienawiść do samego Boga.
Cztery lata po tragicznym zdarzeniu Mack dostaje tajemniczą wiadomość:
,, Mackenzie, minęło trochę czasu. Tęskniłem za Tobą. Będę w chacie w najbliższy weekend, jeśli chcesz się spotkać. -Tata"
Podpis ,,Tata’’ to określenie jakiego jego żona zwykła używać, mówiąc o samym Bogu. Nasz bohater sądząc, że to perfidny żart, który mógł mu zafundować tylko morderca Missy w tajemnicy przed rodziną wyrusza w podróż. W Chacie jednak nikogo nie ma, a plamy krwi, które widzi na podłodze sprawiają, że w jego sercu otwierają się bardzo głębokie rany i pogrąża się w jeszcze większej rozpaczy. Nagle dzieję się jednak coś niesamowitego. Chata zmienia się nie do poznania, a drzwi otwiera mu Bóg w trzech osobach. Przez kolejne dni przechodzi terapię w której pomaga mu ,,Tata’’(Bóg Ojciec) zobrazowany jako czarnoskóra kobieta o rubensowskich kształtach, Jezus i skośnooka dziewczyna ,,Syrayu’’ (Duch Święty ).
Nasz bohater spędza wspólnie z nimi weekend, podczas którego doznaje przemiany. Zaczyna drogę przez cierpienie i rozpacz, które mają go zaprowadzić go głębszego poznania siebie i Boga a w końcu do wybaczenia, pojednania i miłości.

,,Chata’’ to opowieść o wielkim cierpieniu i stracie a także walce z samym sobą. Wyzbyta jest jednak tendencyjnych przekonań, instytucji i zamkniętych w określonych ramach ideologii.
To także opowieść o tym, że Bóg przychodzi do nas w najgorszych chwilach i nigdy nie zostawia nas samych jeśli tylko chcemy posłuchać jego rad, a zło jakiego doświadczamy, wykorzystuje z pożytkiem dla naszej duchowości.
Świętość tu pokazana jest dla czytelnika łatwa w odbiorze, prosta i przyjemna. A sam Bóg jest ciepły, otwarty i bardzo ludzki.
Powieść uczy nas najważniejszych wartości bez względu na to czy jesteśmy chrześcijanami, ateistami czy wyznajemy inne przekonania. Przekazuje nam wiele dobrego i zmusza do refleksji nad własnym życiem, postrzeganiem świata a także stosunkami jakie panują między ludźmi. Stawia przed nami pytanie, jak w dzisiejszym życiu interpretujemy przykazanie miłości i jak bardzo zatraciliśmy właściwe postrzeganie religii w codziennym bycie.
Z pozoru mogłoby się wydawać, że jest to książka propagująca religię chrześcijańską, jednak Bóg tam przedstawiony wcale nie nawołuje do wiernego przestrzegania biblijnych zasad ani nie jest srogim sędzią karzącym ludzkość za grzechy. Jego nauki są zaś tym co powinniśmy wyciągnąć z Biblii - esencją egzystencji.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Oliwka
  • awatar Gość: Przepiekne Aniolki. Podziwiam wszystkie.
  • awatar Gość: Dziękuję Pani Oliwio .
  • awatar kolczykarium: A ja właśnie mam "Chatę" na półce i zabieram się do czytania :) Słyszałam wiele dobrego o tej książce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie :)
Dziś wpadam pokazać Wam baranki, które ulepiłam kilka dni temu.
Post nie będzie długi ponieważ mieliśmy gości z okazji imienin mojego taty i troszkę łapie mnie zmęczenie.
W każdym razie skoro już jestem to chciałam Was prosić o pomoc.
W tym semestrze wszedł mi w plan zajęć przedmiot ,,media lokalne i środowiskowe''. Wykładowca na pierwszych zajęciach zapowiedział nam, że kto chciałby mieć więcej niż 3 musi przygotować prezentacje o wybranym medium lokalnym bądź środowiskowym. Prezentacja ta ma zawierać wszystkie wzmianki o danym medium w prasie, radiu, telewizji i internecie. Ja wybrałam media środowiskowe związane z rękodziełem tylko o ile w internecie mam mnóstwo blogów, stron i portali o tyle nie bardzo wiem czy w prasie i telewizji jest coś w tym temacie.
Troszkę wahałam się, własnie z tego względu, z wyborem tego tematu ale mój wykładowca powiedział, żebym dobrze poszukała i , że jeśli to mnie interesuje to najlepiej jesli właśnie to wybiorę.
Dlatego zwracam się do Was z prośbą jeśli znacie jakieś tematyczne gazety handmade, programy w telewizji albo może całe kanały poświęcone temu to piszcie :) To byłaby dla mnie ogromna pomoc :)
Moja prezentacja będzie prezentowana na każdych zajęciach ponieważ wykładowca kazał nam podzielić prezentacje na 3 kategorię. W tą sobotę będziemy omawiać temat w prasie i radiu, na następnych zajęciach telewizje a później internet. Więc jeśli chodzi o prasę mam mało czasu.
Jeśli coś rzuciło Wam się w oczy to piszcie :)
Z góry bardzo dziękuję :))

Ale dobra może teraz już baranki.



Więcej zdjęć tu: http://oliwiaart.blogspot.com/

Jeśli ktoś z Was chciałby zamówić baranki to z tych na zdjęciu jeszcze około 80% jest jeszcze dostępnych.
Co do ceny to widzę, że większość innych rękodzielników sprzedaje podobnie jak ja więc nie będę Was fatygować pisaniem na priv. Baranki są po 8zł+ koszt wysyłki.
Także jeśli macie ochotę to prawie wszystkie z widocznych na zdjęciach są gotowe do wysyłki :)

Na dziś kończę.
Przepraszam za tą konsumencką notkę ale zauważyłam, że wiele osób pisze wiadomości, żeby zapytać jaka jest cena i czy są dostępne a później cisza. Może uważają, że to za drogo :)
W każdym razie w tym przypadku wolałam napisac tu.

Pozdrawiam Was cieplutko^^
I czekam na info o rękodzielniczych wzmiankach w mediach :)
Oliwka ^^
  • awatar Karen29: Wiesz co w Empiku popatrz sobie w dziale gazet, są tam magazyny o rękodziele, handmade. Np. stary magazyn "Modelik". No różne są, musisz popatrzec ;).
  • awatar Oliwia Art Deko: @Szwedziuchna: Super :) Bardzo dziękuję :) A co do wysyłki to wysyłałam moje rzeczy do Anglii i Kanady i przeżywały tylko paczka jest dosyć droga ;/
  • awatar Szwedziuchna: baranki przesliczne, z reszta jak wszystkie Twoje prace! :) chetnie kupilabym kilka sztuk, ale boje sie, ze moga one nie przezyc przesylki do Szwecji :( co do prasy, to nie pomoge, jesli chodzi o polskie gazety, ale za to w Szwecji jest dosc sporo gazet typu 'zrob to sam', czy tez gazet z pomyslami, co i jak zrobic wlasnorecznie. nie potrafie wytlumaczyc, ale cos w stylu handmade :P jesli w PL nie ma gazet o tym, to mozesz to wniesc jako wzmianke, ze w innych krajach jest to bardziej rozwiniete ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zapraszam na blogspota na nowy wpis :)
Trochę o studiach o masie solnej, barankach wielkanocnych itp. :)




Więcej tu: http://oliwiaart.blogspot.com/2014/02/jak-zasnac-z-otwartymi-oczami.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś chcę Wam przedstawić dwie różowe siostrzyczki.
Niedawno pytałam Was jak Wam się podobała moja pierwsza różowa panienka z misiem i koszyczkiem róż a dziś pokazuję Wam wersję poprawioną.
Niestety w pierwszej wersji kilka detali (tak jak podejrzewałam) było nie tak jak trzeba więc ulepiłam drugą.


Więcej zdjęci i informacje o materiałach tu:
http://oliwiaart.blogspot.com/2014/02/z-czego-robie-mase-solna.html
Zapraszam! :)
  • awatar Gość: CUDOWNE TE TWOJE LALECZKI, JAK ZRESZTĄ WSZYSTKIE TWOJE PRACE!!! Chciałabym jednak zobaczyć jak wyglądają laleczki i aniołki z tyłu. Widziałam bowiem, że niektórzy zostawiają tył w stanie surowym, nie malując go wcale.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie :)
Dziś wpadam do Was z króciutkim postem ale obiecuję, że niebawem napiszę coś więcej.
Cieszę się, że podobają się Wam moje opowieści ze studiów. Po tylu komentarzach chętnie wkrótce poopowiadam Wam wiecej :)

Na początek chciałabym Was poprosić o pomoc :) Biorę udział w walentynkowym wyzwaniu na blogu Stare Pianino . Zgłosiłam tam moje walentynkowe Pierroty :)

Jeśli sie Wam podobają bardzo prosze o głos na numer 18 pod tym postem :
http://starepianino.blogspot.com/2014/02/walentynkowe-wyzwanie-galeria-prac.html

Aaaa dziś, żeby nie było tak nudno pokażę Wam ostatnie aniołeczki :)
Więcej zdjęć tu: http://oliwiaart.blogspot.com/

Mam Wam duużo do opowiadania ale dziś mam troszkę zajęć. Poza tym są walentynki więc tradycyjnie jak co roku będę robić z mężem sushi :) Planowaliśmy jakieś kino czy coś ale jesteśmy fanatycznymi pożeraczami tego specjału a nie codziennie można sobie pozwolić na taką kolację więc dziś będziemy się objadać i w ten sposób celebrować święto zakochanych :)
Teraz uciekam.
Pozdrawiam Wam serdecznie :)
Oliwka :)
 

 
Witajcie :)
Dziś wpadam z troszkę walentynkowymi klimatami.
Zrobiłam już jakiś czas temu serduszko wzorowane na moich koszyczkach obfitości.
Kiedy wpadłam na ten pomysł pomyślałam, że to będzie to fajna dekoracja do mojego pokoju. Wymyśliłam, że serduszko będzie bardzo duże, niemalże na całą blachę w piekarniku tak, żeby nie nikło w moim całkiem sporym pokoju. Ale na początek stwierdziłam, że zrobię mniejsze, żeby zobaczyć jak w ogóle będzie się prezentować.
Teraz cieszę się, że nie zabrałam się od razu za to wielkie. To, które zrobiłam ma mniej więcej 20x20cm wielkości i wymagało ode mnie wiele pracy i czasu. Nad samym malowaniem, docieraniem i tapowaniem tak aby miało cienie siedziałam kilka godzin a koronka, którą chciałam go udekorować była nie lada wyzwaniem. Szyłam ją ręcznie z dwóch kawałków koronek a później kiedy doklejam to wszystko do serduszka nie bardzo chciała ze mną współpracować. Efekt końcowy prezentuje się dobrze ale wymagało to na prawdę sporo pracy.
A wydaje się takie łatwe do zrobienia i niepozorne nie?
Kolejną pracą jaką chciałam Wam pokazać jest anioł miłości :)
Wyszedł mi troszkę większy niż zwykle i też pochłonął masę czasu.
Więcej zdjęć i trochę o moich studiach tu:
http://oliwiaart.blogspot.com/2014/02/serce-obfitosci-anio-i-czego-nie-wolno.html
Zapraszam!
Oliwka ^^
 

 
Czasem robimy coś według danych wskazówek, mamy w głowie jasny obraz tego co chcemy uzyskać a i tak wychodzi nie do końca tak jak byśmy sobie tego życzyli. Bazując na moich ostatnich zamówieniach mogę śmiało stwierdzić, że najlepiej wychodzą prace, które robimy wtedy kiedy pomysł przyjdzie nam do głowy i nie są wzorowane na poprzednich tworach.
Co prawda pokazywałam Wam już przypadki kiedy jakimś cudem kopia wyszła mi lepiej niż oryginał ale na przestrzeni czasu stwierdzam, że to był wyjątek.

Odnośnie ostatnich tworów, w zasadzie jestem z nich zadowolona jednakże mam świadomość, że oryginały wyszły nieco lepiej.
Oto laleczki, które robiłam na wzór jednej z poprzednich.

Kilka tygodni temu pewna Pani poprosiła mnie o wykonanie laleczki.
Chciała, żeby była podobna do Wini ale miała kręcone włosy, małe skrzydełka i była w kolorach lnu bądź w beżach i brązach.
Pomyślałam, że nic trudnego i wzięłam się do pracy :)
Laleczka wyszła mi chyba nieźle ale coś mi nie pasowało. Odkładałam jej malowanie bo miałam na głowię naukę do sesji.
W końcu kiedy znalazłam dla niej czas odkryłam, że zrobiłam ją odrobinkę za krótką ponieważ nie ma miejsca na paski na skarpetkach.
Moja niespokojna dusza nie pozwoliła mi tak tego zostawić więc powstała kolejna :)

Do Pani od zamówienia wysłałam obie fotki i okazało się, że podoba jej się bardziej ta ''krótsza'' :) Więc tak to właśnie bywa z moimi przekonaniami, że coś jest nie tak :)

Dziś wykańczałam anioła, do innego zamówienia.
Wedle wskazówek miał być podobny do anioła z Candy ale rondo kapelusza miał mieć wywinięte do góry.
Poza tym oprócz misia miał trzymać koszyk z różami, mieć brązowe, kręcone włosy i być w kolorach różu.
Efekty prezentują się tak:
Oczywiście jak to ja mam wrażenie, że mimo odwzorowania wskazówek coś jest nie tak.
Jednakże anioł jest zdecydowanie bardziej pracochłonny i tym razem zamiast brać się za nowego wysłałam zdjęcie i czekam na odpowiedz.
Myślicie, że się spodoba?

Czekam na wasze opinie :)

Pozdrawiam cieplutko :)
Oliwka ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jesteśmy na 3 miejscu !!!
Nawet nie wyobrażacie sobie jak się cieszę, oczywiście na trzecim czy na dziesiątym cieszyłabym się równie bardzo bo przechodzimy dalej ale na prawdę moja radość przekracza wszelkie granice
Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie głosy!
Dziękuję znajomym z Facebook'a, z Bloga ,całej rodzinie , w szczególności mojemu tacie, który w ostatnich dniach pokazał bloga wszystkim swoim znajomym, moim dwóm braciom ,którzy tez bardzo zaangażowali się w konkurs a także mamie za wsparcie duchowe :).
Nie zapominając o tej dalszej rodzinie dziękuję też Cioci i Wujkowi ,którzy wysyłali, zbierali i wspierali mnie :) a także rodzinie mojego męża ( w której też mogłam liczyć na głosy i wsparcie ) i wszystkim tym których nie znam a oddali głos na mnie :)
Dziękuje Wam :))
Dziękuję wszystkim ,którzy się w to zaangażowali i zbierali SMS-y. Jesteście na prawdę niesamowici!!
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego ,że gdyby nie Wy i wasze głosy prawdopodobnie nie byłabym nawet w pierwszej setce.

Dzięki tym głosom i całej akcji zbierania ich odnowiłam kilka starych znajomości a także poznałam bliżej kilka blogowych koleżanek, bardzo cieszę się z tego i dziękuję Wam także za to :)
Sporo też się nauczyłam. Przede wszystkim tego ,że człowiek bez innych niewiele znaczy i ,że proszenie to równie trudna sztuka jak tworzenie ^^.


Teraz czekamy do 18.02.2014 do godziny 15:00 na ogłoszenie wyników. Wierzę ,że Pani Tatianie Okupnik mój blog przypadnie do gustu ale jeśli tak się nie stanie już teraz jestem bardzo szczęśliwa ,że razem doszliśmy tak daleko!

Na koniec chciałabym przypomnieć Wam też coś co jest dla mnie niezwykle ważne. Dochód z SMS-ów zostanie przekazany na hospicjum dla osieroconych dzieci ,,Gajusz'' wobec tego każdy kto wysłał SMS-a przyczynił się do poprawy ich losu i za to osobne tez chciałam bardzo podziękować w ich imieniu :)

Dziękuję !
:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

Pozdrawiam Was bardzo gorąco :)
Przesyłam moc buziaków i uścisków :)
Oliwka
 

 
Bardzo często ulegamy stereotypom nie zastanawiając się ani nad własna opinią o danej osobie czy postaci ani nad tym czy ten stereotyp rzeczywiście jest słuszny. Słyszymy ,,Pierrot’’ i wiemy ,że jest to postać smutna, wobec tego z góry zakładamy ,że negatywna.. Wiadomo nie chcemy mieć, patrzeć ani wspominać czegoś negatywnego. Ale czy Pierrot jest rzeczywiście postacią negatywną?
Jest to smutny pajac, którzy rozpacza z powodu nieszczęśliwej miłości. I głownie przez to zakładamy ,że raczej nie uosabia on żadnych szczęśliwych uczuć.
Myślę ,że nieszczęśliwa miłość po, której człowiek czasem rozpacza to właśnie to co sprawia ,że nasze życie nabiera sensu. Gdybyśmy znali to uczucie tylko z tej pozytywnej strony bardzo ciężko byłoby nam docenić jego wartość.
Kiedy myślę o nieszczęśliwej miłości mam przed oczami pełne namiętności uczucie dwojga osób, które w pewnym momencie urywa się i nie znamy jego zakończenia. To piękne. Latami możemy to wspominać, wymyślać różne scenariusze a także docenić obecną sytuację. Popatrzeć na swoją drugą połówkę, która czule uśmiecha się do nas i znać wartość tego uśmiechu.
Gdyby ta skazana na taką nazwę ,,nieszczęśliwa miłość’’ w pewnym momencie nie dobiegła nagle końca tylko tworzyłaby przez życie spójną całość wszystkich dni nie wiedzielibyśmy jak odnajdywać w niej radość. Znalibyśmy uśmiechy, pocałunki, czułe gesty, namiętności ale czy gdybyśmy nie mieli porównania wiedzielibyśmy ile dla nas znaczą?

Pierrot to taki symbol ,,nieszczęśliwej miłości’’ paradoksalnie ‘’nieszczęśliwej’’ bo tak naprawdę tej która dawała nam niegdyś radość a później stałą się elementem życia dzięki któremu wiemy jak docenić szczęście.

Kiedyś bardzo lubiłam taką piosenkę Brodki w której śpiewała:
,,Kto z miłości jeszcze nie umarł nie potrafi żyć,
Moje serce kiedyś złamane mocniej kocha dziś’’


Myślę ,że Pierrot jest bardzo pozytywną postacią. Wieszając go sobie na ścianie wiem ,że nie będzie przypominał mi o tym ,że kiedyś w moim życiu jakiś związek zakończył się smutkiem i rozpaczą ale o tym ,że dzięki niemu mogę docenić swoje obecne szczęście :)
Pozdrawiam Was cieplutko :)
Oliwka
 

 
Witajcie :)
Cieszę się ,że już minął ten styczeń. Nie będę Wam opowiadać dlaczego ale szczerzę się cieszę. Nowy miesiąc to zawsze jakaś nowa, lepsza energia.
Z dobrych wiadomości mogę Wam powiedzieć ,że jestem już (prawie) po sesji. Egzaminy pozaliczane, czekam tylko na odpowiedz Pani od psychologii u której zaliczeniem była praca polegająca na napisaniu komentarza do artykułu psychologicznego. Nie mam pojęcia w jaki sposób ona będzie oceniać tą pracę więc nie wiem czy dałam radę napisać na jakąś dobrą ocenę. Wkrótce się dowiemy a póki co wszystko inne pozaliczane wiec wreszcie mam czas.
Dziś chciałam Wam pokazać pierrota, który leży już od wielu tygodni i czeka aż znajdę chwilę na to ,żeby się nim zając. Dziś usiadłam do malowania moich ostatnich zamówień i pomyślałam ,że trzeba wreszcie i na niego rzucić troszkę koloru :)

Wiecie mimo ,że jest niedziela to teraz muszę wracać już do malowania ostatnich zamówień bo przez ta sesję i sprawy rodzinne odkładałam to i samej mi nieprzyjemnie ,że jeszcze nie mam pokończonych tych tworów.


Uciekam. Na koniec chciałabym bardzo serdecznie i gorąco podziękować tym którzy wysłali na mnie sms-a w konkursie na Bloga Roku! Przesyłam Wam gorąće uściski!
A wszystkich , którzy jeszcze nie wysłali a lubią do mnie zaglądać proszę o smsy! :)
Treść to J00052 na numer 7122 :)
Można wysłać tylko jednego smsa z jednego numeru. Koszt to 1,23zł.


Dziękuję Wam za wszystkie wejścia i komentarze .
Buziaki! :*
Oliwka
 

 
Witajcie :)
Kilka dni mnie nie było i pewnie jeszcze nie szybko wstawię jakieś nowe twory ale wpadam do Was na chwilkę z małą prośbą :)

Ruszył kolejny etap konkursu Blog Roku 2013.
Do 6 lutego do godziny 12:00 można wysyłać sms-y na blogi, które według Was zasługują na takie wyróżnienia.
I tu pojawia się moja gorąca prośba do Was :) Jeżeli w ubiegłym roku mój blog był dla Was miejscem inspiracji a także ciekawą odskocznią od życia codziennego i uważacie ,że zasługuję na wyróżnienie , to serdecznie proszę o sms-y :)

*SMS o treści J00052 na numer 7122*

KOSZT SMS-A WYNOSI 1,23 Zł.W NUMERZE BLOGA ZNAK "0" TO CYFRA ZERO. PAMIĘTAJ TAKŻE, ABY NIE WSTAWIAĆ W TREŚĆ SMS-A SPACJI.

Cały dochód z sms-ów będzie przeznaczony dla Fundacji ''Gajusz'' , która wspiera Hospicjum dla osieroconych dzieci.

Myślę ,że mogę na Was liczyć :))
 

 
Witajcie :)
Dziś obiecane serduszka z wnuczkiem :)
Powiem Wam ,że nie mam siły na dłuższy post a do tego kilka rzeczy w domu mam dziś jeszcze do zrobienia i dziś będzie raczej zdjęciowo.
Kiedy wstawiłam ostatnie serduszka powiedziałam ,że chciałabym zrobić też wersję męską czyli serduszko, które Babci bądz dziadkowi wręcza wnuczek. Tak się właśnie prezentują moje wersje męskie :)



Zrobiłam też anioła, którego miałam zamiar wręczyć jako wspólny prezent Babci i Dziadkowi. Oczywiście dalej jest przeznaczony na tę okazję tyle ,że Dziadek niestety zobaczy go już z innej perspektywy ;(. Może blog to nie miejsce ,żeby dzielić się takimi informacjami ale jakoś nie umiałam tego pominąć wstawiając tego anioła. Zmarł 15 stycznia 2014r. [*]


Sobotę i niedzielę spędzę w szkole wiec uiekam bo rano jadę do Warszawy.
Trzymajcie kciuki ,żebym zdała egzamin i miała jeden z głowy.

Pozdrawiam
Oliwka
  • awatar JagodaL: Widziałam wiele wyrobów z masy solnej. Nawet sama próbowałam :) ale takich cudów to nie widziałam :) Piękne :)
  • awatar Saero i Martin ^.^: Cudowne :3 Zapraszam do nas ~Saero ^.^
  • awatar lakareczka: Oliwko z pod Twoich rąk wychodzą wspaniałe rzeczy. Anioły są niebiańskie - zainspirowałaś mnie i moich synków do działania. Kilka prac wstawiłam na swojego bloga. Dziękuję i pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witajcie :)
Chciałam Wam powiedzieć ,że weekend minął w wyjątkowo pesymistycznym nastroju. Na dworze było szaro, ponuro i wietrznie..
Dziś wyszło już słoneczko i nabrałam siły do działania. Rano wybrałam się na krótki spacer do sklepu i poodychałam świeżym, mroźnym powietrzem. Była to miła odmiana od ostatnich dni.
W sobotę chciałam się troszkę oderwać od tej aury wiec usiadłam do aniołów. Miałam zamiar wykończyć moje ostatnie kolorowe serduszka ale chyba przez wpływ pogody zachciało mi się bardziej stonowanych kolorów.
Tak wyglądają efekty:
Dziś po tak pozytywnym poranku mam w głowię masę zadań i planów na najbliższe godziny. Chciałabym skończyć to co zaczęłam przed weekendem, zrealizować kilka nowych pomysłów i wziąć się za naukę, którą odkładam już od dłuższego czasu. W sobotę czekają mnie dwa egzaminy i prezentacja wiec życzcie mi na najbliższe dni dużo silnej woli i samozaparcia :)

Z ostatnich ciekawostek mogę Wam powiedzieć ,że dzięki tak brzydkiej pogodzie w ostatnich dniach skończyłam czytać ,,Pałac Północy'' Carlosa Ruiza Zafona. W zeszłym roku postanowiłam sobie ,że przeczytam wszystkie książki tego autora, który ujął mnie ,,Cieniem Wiatru'' i właśnie ,,Pałac Północy'' był książka ,która pozytywnie zamknęła to zadanie :). Książek nie jest dużo bo do tej pory napisał 4 powieści i 3 książki przygodowe ,które zostały sklasyfikowane jako literatura młodzieżowa, choć jak sam autor pisze, wszystkie jego dzieła są dla ludzi w każdym wieku.
Bardzo podoba mi się styl tego pisarza i podejżewam się wielu z Was z zna jego twórczość a wszystkim , którzy jeszcze nie znają gorąco polecam .

Zwłaszcza wyżej wymieniony ,,Cień Wiatru'',
,,Gra Anioła''

i ,,Marina''.

Przytoczę kilka cytatów z tych książek, które najbardziej zapadły mi w pamięć. Może to zachęci tych, którzy jeszcze go nie znają do przeczytania jego powieści.

,,Znikają tylko Ci, którzy mają dokąd wrócić''

,,Nie ufam tym ,którzy uważają ,że mają dużo przyjaciół. To znak ,że nie znają ludzi.''

,, Zawiść jest religią przeciętniaków. Umacnia ich, łagodzi gryzące niepokoje, a wreszcie przeżera duszę i pozwala usprawiedliwić nikczemność i zazdrość do tego stopnia, iż zaczynając je uważać za cnoty, przekonani, że bramy raju staną otworem tylko przed takimi jak oni - kreatury, po których zostają jedynie żałosne próby pomniejszania zasług innych i wykluczenia albo, jeśli to możliwe zniszczenia tych, którzy samym swoim istnieniem, i byciem tym kim są, obnażają ubóstwo ich ducha, umysłu i charakteru. Błogosławiony ten, którego obszczekują kretyni, bo nie do nich należeć będzie jego dusza.''

,,Ludzie są gotowi uwierzyć we wszystko, tylko nie w prawdę''

,,Nigdy nikomu nie ufaj Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny , a właśnie oni zadadzą Ci najboleśniejsze rany''

Teraz moim kolejnym literackim celem jest przeczytanie dwóch książek polskiej dziennikarski Anny Kamińskiej, która była ostatnio naszym gościem na wykładach. Opowiadała o książce nad ,którą pracuje i o swojej reporterskiej pracy nad poprzednimi książkami (,,Miastowi. Slow food i aronia losu'' i ,,Odnalezieni. Prawdziwe historie adoptowanych.'' ). Całość wykładów zrobiła na mnie tak duże pozytywne wrażenie ,że postanowiłam przeczytać te książki.
Obecnie ta dziennikarka jest w trakcie pisania bardzo interesującej biografii Simony Kossak, która była kobietą budzącą wiele niecodziennych kontrowersji ( Miedzy innymi przez około 20 lat żyła w środku puszczy Białowieskiej bez prądu i bieżącej wody w zgodzie z natura i zwierzętami) . Wiec kiedy owa biografia się ukaże również bardzo chciałabym ją przeczytać :)
Na tym kończę ,żeby Was nie zanudzać i uciekam do swoich zajęć.



Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :)
Pozdrawiam cieplutko
Oliwka
  • awatar Gość: Cuda piękne! A z czego robisz główki?
  • awatar johannak89: Ooo mój piękny anioł ^^
  • awatar Żanuś: anily takie cudne jak zawsze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witajcie :)

Nie wiem jak u Was ale u mnie dzień strasznie ponury. W taki dzień nie ma nic lepszego niż posiedzieć, polepić czy pomalować i nie patrzeć co się dzieje za oknem.

Dziś przedstawiam Wam kolejne serduszka. Wiem ,że miały być w męskiej wersji z wnuczkami ale jeszcze nie są pomalowane wiec póki co wstawiam nowe wersje tych dziewczynkowych :)




A tak się prezentują z ostatnimi :)

Zrobiłam też serduszko ''uniwersalne'' na wszystkie okazje :)

A także ''monidło'' :D:D Na prezent dla Państwa Młodych :)

Przepraszam Was ,że wpis dziś taki raczej bardziej zdjęciowy ale pogoda nie dodaje mi weny na pisanie, chociaż myśli po głowie krąży mi sto...

Dziękuje Wam za wszystkie komentarze :)

Śle całusy i uściski :)

Oliwka ^^
  • awatar Gość: Cudne
  • awatar Żanuś: przesliczne :)
  • awatar johannak89: Tylko oglądać mi pozostaje :D i wzdychać, że też bym mogła coś polepić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zapraszam na bloga http://oliwiaart.blogspot.com/
do obejrzenia mojego wykonania Lindsay Stirling

  • awatar Bafka: @Oliwia Art Deko: A za coz ja mialbym sie na ciebie obrazic. Ogolnie nie jestem osoba, ktora sie obraza o bzudy, a jak mi sie zdarza tutaj czy w zyciu zrywac kontakty, to z reguly powodem jest zwyczajne chamstwo rozmowcow, czego nie toleruje i nie mam zamiaru tolerowac. Lubie do ciebie zagladac, podziwiam zawsze twoje prace. Jestem ciagle pod niezmiernym wrazeniem twojego talentu. I to sie nie zmieni, bo na swoj sposob jestes dla mnie mistrzynia jesli chodzi o wyroby z masy solnej. Sama probowalam tej sztuki, ale to jednak nie dla mnie. Tym bardziej wiec podziwiam ciebie.
  • awatar Oliwia Art Deko: @Bafka: Dziękuje Bafko :) Ciesze się ,że napisałaś , myślałam ,że może się obraziłaś czy coś. Co prawda nie ma mnie teraz zbyt często na pingerze ale cieszę się i dziękuje za ten komentarz :)
  • awatar Bafka: To jest prawdziwe arcydzielo. Przepieknie ci wyszla ta figurka. Obejrzalam fotki i nie moge wyjsc z podziwu. Naprawde cudo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zapraszam na nowy post z okazjonalnymi serduszkami :)


A tak przy okazji może ktoś z Was zgadnie na kim wzorowałam fryzurę ? Więcej na blogu :)
http://oliwiaart.blogspot.com/
 

 
Zapraszam na blogspota:
http://oliwiaart.blogspot.com/

Tam kilka nowych aniołów :)




Więcej zdjęć na blogspocie :)
 

 
  • awatar Gość: Jesteś niesamowita i masz prawdziwy dar w rękach. Wszystkie twoje prace sa przepiękne
  • awatar .Bazgrolaki.: Anioł niesamowity
  • awatar A'la art: rewelacyjne, a aniołek mnie powalił:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Gość: super
  • awatar Gość: Mistrzostwo jak już wspomniałam http://krepamojapasja.blogspot.com/2013/11/masa-solna.html zapraszam do obejrzenia mojej próby wykonania tworków z masy solnej daleko mi do CIEBIE POZDRAWIAM
  • awatar Szwedziuchna: sliczne! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nowy wpis na blogu http://oliwiaart.blogspot.com/
Znajdziecie tam nowe aniołki:

i troszkę o tym co słychać na uczelni :)
Zapraszam :)
 

 
  • awatar Oliwia Art Deko: @piegowaty: one nie stoją :) One do zdjęć są oparte :) A wszystkie są póki co do powieszenia :)
  • awatar Gość: te twarze są IDEALNE!!! jak ty robisz że one stoją, te figurki?
  • awatar Gość: Przepiękne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witajcie :)
Wczoraj miałam wpaść do Was jeszcze raz ale niestety mi się nie udało ;(
Dziś jestem i chciałabym Wam pokazać co wymysliłam na prezent dla Kubusia, trzeciego z koleji chrzesniaka mojego męża.
Otóż kiedy tylko dowiedziałam się o tym ,że Norbert ma być Chrzestnym pomyślałam ,że zrobię duży prezent składający się z kilku rzeczy z których każda będzie miała coś wspólnego z rękodziełem. Bardzo ważne jest dla mnie aby moja dalsza rodzina jak również cała rodzina mojego męża zaczęła poważnie postrzegać rękodzieło. Moi rodzice czy bracia wiedzą ,że może to być nie tylko pasja ale także i praca i mają świadomość ,że ręcznie wykonany upominek jest dużo ciekawszy mimo ,że niekiedy kosztuje znacznie więcej. Niestety moje dalsze ciocie, wujkowie itd nie wszyscy mają taką świadomość. Z kolei u Norberta , niektórzy kupują ale mam wrażenie ,że nie są w 100% przekonani.
Pierwszą rzeczą jaką koniecznie chciałam kupić do tego rękodzielniczego prezentu była taka ręcznie wykonana kartka jakich ostatnio wiele oglądam u Was na blogach. Zupełnie przypadkiem napisałam do Beci z bloga :
http://beciascrapuje.blogspot.com/
i zapytałam czy nie wykonałaby takiej kartki z okazji chrztu :)
Pod jej rękami powstała przepiękna kartka , która od razu bardzo przypadła mi do gustu. Jak przyszła pocztą i zobaczyłam ją na żywo była jeszcze ładniejsza :)


Myślę ,że podzielacie moje zdanie :) Kartka jest na prawdę śliczna i mam zamiar zamówić więcej takich z okazji świąt. Wtedy odezwę się także do innych rękodzielników. Jak napisałam do Beci to miałam Was jeszcze niewiele w gronie obserwatorów i nie było nawet jak się zastanowić do kogo się zwróić ale ciesze się ,że trafiłam wtedy na nią bo kartka jest dokładnie taka jak chciałam.

Po pewnym czasie kiedy świtał mi dalej temat Chrzcin znalazłam stronę Pani Niteczki
http://paniniteczka.com/
Wypatrzyłam tam śliczniutkie trampeczki ręcznie zrobione na szydełku i od razu się w nich zakochałam! Stwierdziłam ,że to byłby cudowny upominek dla Kubusia! Nawet się nie zastanowiłam tylko kliknęłam ''do koszka'' i zrobiłam przelew. Aż strach pomyśleć co będzie jak będę miała własne dzieci! Zbankrutuje chyba jak będą jeszcze w brzuchu :)
Po kilku dniach przeszły więc trampeczki .


Były śliczne! Przede wszystkim z tego względu ,że były takie malutkie i bardzo starannie wykonane.
Może pomyślicie ,że troszkę przesadzam ale jestem najmłodsza z mojego rodzeństwa a także rodzeństwa ciotecznego wobec tego nigdy nie miałam okazji uczestniczyć w takich bobasowych przygotowaniach, kupować maleńkich ubranek i w ogóle :)
No nic w kazdym razie wymyśliłam ,że od siebie dam aniołka i zrobię tort z pampersów.
Niestety jak to ja zabrałam się za to trochę za późno bo w sobotę przed Chrzcinami. Pomyślałam ,że ulepie aniołka a jak będzie się piekł to zrobię tort i gotowe. Niestety aniołek nie wyszedł od razu taki jak chciałam wiec odłożyłam zrobienie go na później i razem z Norbertem zajęliśmy się tortem. To był mój pierwszy tort z pampersów wiec instruowałam się troszkę tutorialem z internetu i jakoś nam to wyszło :)
Efekt końcowy był taki:


Może nie jest to mistrzostwo świata ale pamiętajcie ,że to mój pierwszy tort pampersowy :)
Pozostała kwestia aniołka. Robiłam go późnym wieczorem i kiedy wreszcie znalazł sie w piekarniku byłam już bardzo zmęczona a czas dłużył się w nieskonczoność.
Aniołek piekł się i piekł i nie chciał się wypiec.
Zostawiałam to na rano bo chrzciny były na 12 wiec miałam trochę czasu. Niestety i z rana aniołek odmawiał posłuszeństwa. Suszył się i piekł a chmurka na której leżał cały czas była miękka.
W koncu zrezygnowałam i stwierdziałam ,że albo upiekę go nastepnego dnia i dam w innym, terminie albo zrobię drugiego i może kolejny będzie bardziej posłuszny.
Poszliśmy na chrzciny z tortem, trampkami i ślicnzą kartką.
Cały czas cieszyłam się jak głupia ,że dam taki handmade'owy prezent , jeszcze w tych stronach w których mało jest takich miłośników jak ja.
Myślałam sobie ,,a pewnie każdy kupi śpioszki a ja tu wparuje z takim tortem i będzie wow'' niestety jak zwykle pojawiła się szara rzeczywistość. Jak weszliśmy na salę zobaczyliśmy znacznie większy i ładniejszy pampersowy tort niż nasz. Okazało się ,że Chrzestna wpadła na taki sam pomysł, a nasz tort wymiękał przy jej torcie. Tamten oprócz pampersów miał kocyki, pieluszki, śpioszki dużego miśka na czubku i oprócz kokard udekorowany był niebieską organzą z przeplecionymi koralikowymi kuleczkami. Mina mi zrzedła. Myślałam ,że to będzie oryginalny prezent a tu okazało się ,że nie tylko ja mam takie pomysły.
Mogę się tylko pocieszać ,że my nasz tort zrobiliśmy sami a ona kupiła gotowy.
W każdym razie trampeczki i kartka bardzo się podobały rodzicom Kubusia a i jemu samemu chyba również bo następnego dnia już miał je na nóżkach :)
Pokaże Wam jeszcze Nas z Kubusiem niestety zdjęcie nie najlepsze bo oboje się ruszaliśmy i nie bardzo wiedzieliśmy jak mamy trzymać takiego maluszka.
Ale pokaże.. :)


Co do aniołka to w poniedziałek wieczorem mi się udało ! Aniołek wypiekł sie wiec mogłam zająć się malowaniem i wykańczaniem.
Efekt końcowy prezentuje się tak:

Jak Wam się podoba taki śpioszek?
Mam w planach kilka następnych aniołków z tego pomysłu tak żeby były też dziewczęce i z troszkę większą chmurką bo prawdę mówiąc myślałam ,że napisze tu więcej tej kołysanki a zmieściło się tylko tyle.


Powiem Wam ,że bardzo spodobało mi się to ,że moge powiedziedzieć osobie , którą obdarowywuje ,że ''prezent jest w całości ręcznie wykonany'' i nawet jeśli nie ja sama to wszystko robiłam to i tak daje to ogromną radość. Dlatego też na gwiazdkę chciałabym obdarować wszystkich takimi upominkami i powiem Wam ,że musicie mi pomóc bo mam ogromny problem z mężczyznami, tatą, mężem, teściem czy braćmi. Wiadomo, że oni nie uciesza się z aniołków czy jakiś domowych dekoracji tak jak kobiety. Wiec zupełnie nie wiem co mogłabym kupić/zmówić dla nich.
Jak macie jakieś handmade'owe pomysły to piszcie ! :)

Czekam na Wasze opinie odnośnie aniołka i bardzo dziękuję jeszcze raz za to ,że jesteście i ,że dajecie mi siłę do działania!

Aaaa zapomniałam w poprzednim poście napisać ze dobrą odpowiedzią w moim książkowo-laleczkowym konkusie była książka pt ,,Mała Księżniczka'' nagrody niebawem polecą do zwyciezców a ja dziekuję Wam jeszcze raz za zabawę. Tak mi się spodobała ,że mam zamiar w przyszłości coś takicgo jeszcze zorganizwować.
Przepraszam ,że nie odpowiedziałam Wam na wszystkie e-maile ale troszkę ich było, w każdym razie najszybsi są już ujawnieni i niebawem będą nagrodzeni.
A co do pytań odnośnie laleczek i książki to dodam ,że Emilka to tez była postać z tej bajki. Była to Lalka głównej bohaterki :)

Pozdrawiam cieplutko :)
Oliwka ^^
  • awatar Zwierzaki i inne :): piękne
  • awatar johannak89: Dobry pomysł obdarować bliskich rękodziełem ^^ Zawsze lubiłam dawać prezenty "od serca", które wymagały pracy i zaangażowania. U mnie też połowa rodziny szyderczo wyśmiewa takie twory.. No cóż :P Ale są i też tacy, którym bardzo się to podoba i imponuje :)
  • awatar Żanuś: widze ze jest juz szal na te trampki robione szydelkiem moja mama tez tajkie zrobila jak bylysmy u ciotki ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie :)
Dziś chciałam Wam pokazać rysunek, który sprawił mi wczoraj bardzo dużo radości ale najpierw..
Wyniki laleczkowego konkursu :) !!
Robiąc ten konkurs miałam nadzieję ,że będzie chociaz odrobinę trudniejszy jednakże wszystkie nadesłane przez Was odpowiedzi były dobre więc muszę nagrodzić po prostu tych najszybszych :)
A były to :
1. Agnieszka Wojtkowiak <starapracownia.pl@gmail.com>
2. aska roska <krainamojejfantazji@gmail.com>
Gratulacje!
Dla tych osób przygotowałam nagrodę w postaci trzech aniołków choinkowych.
Poproszę zatem o adres do wysyłki i propozycje kolorów aniołeczków :)
Oczywiście na adres oliwiaartdeko@gmail.com , który już znacie.
Dziękuje Wam bardzo ,że w ogóle zechcieliście się bawić razem ze mną, następnym razem wymyślę coś trudniejszego :)

A teraz trochę o rysunku. Jakiś czas temu, można powiedziec ,że dosyć dawno, zaczełam oglądać prace Asi na pingerze i blogspocie.
Urzekły mnie jej aniołki z masy solnej a także mangowe rysunki z ,których zaczerpnęłam inspiracje do rysowania oczek w swoich aniołach.
Kiedyś zobaczyłam u niej rysunek dziewczyny i od razu zapragnęłam taki mieć. Pokazała we wpisie jak rysowała dziewczynę ze zdjęcia tak aby obraz rzeczywisty zamienić na taką rysunkową postać.
Tu możecie to zobaczyć : Rose. Rysunek krok po kroku
Strasznie mi się to spodobało więc bez zastanowienia rzuciłam ,że chciałabym zobaczyć siebie w takim wydaniu. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedz. Asia zgodziła się mnie narysować.
Wsysałam jej zdjęcie, które zrobiłam Print Screenem z filmu ślubnego w momencie przysięgi ( Ze zdjęć zrobionych przez fotografa niestety nie było takiego ujęcia a ten moment ma dla mnie bardzo duże znaczenie) i napisałam ,że chodzi mi o cos takiego tylko bez mikrofonu.
i wczoraj dostałam od Asi gotowy rysunek!
Uważam ,że jest przepiękny! Na prawdę wyszedł świetnie! A ja jaka ładna się zrobiłam :P
Nie znam się zupełnie na dzisiejszym rysowaniu, nie wiedziałabym jak posłużyć się tabletem do rysowania ani jak obrobić taki rysunek w programie ale myslę ,że Asia odwaliła tu kawał dobrej roboty.
Zapytałam ją jak to rysowała bo prawdę mówiąc nic nie wiem o tym jak się teraz rysuje takie rzeczy. Powiedziała mi ,że wszystko byłoby dobrze jak by miała tablet a ten rysunek rysowała ręcznie ołówkiem , poprawiła cienkopisem zeskanowała do kompa i później kolorowała i dorysowywała wszystko w gimpie. Powiedziała ,że trochę to trwało bo ciężko było rysować Np. włosy za pomocą myszki i ,że jak będzie miała tablet to narysuje mi lepiej ale ja uważam ,że to teraz jest idealnie i nic bym tu nie zmieniała :)
Bardzo serdecznie zapraszam do zajrzeia na jej bloga bo dziewczyna ma ogromny talent i do rysowania i do cudownych aniołeczków ,które lepi :)
http://asiekmisiek.blogspot.com/

Ja na razie uciekam bo chciałabym wieczorem wpaść jeszcze raz i pokazać Wam coś jeszcze.
Bardzo dziękuję ,za wszystkie komentarze i wejście :)
I jeszcze raz dziękuję Ci Asiu za ten cudowny rysunek ,który na pewno niebawem zawiśnie w moim pokoju :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj byłam na chrzcinach trzeciego z koleji chrześniaka mojego męża. Przygotowania do tej uroczystości zajeły mi trochę czasu wiec wiele nie mogłam polepić. O chrzcinach i naszym prezencie jaki zrobiłam dla małego Kubusia postaram się napisać jutro.
Dziś za to wstawiam laleczkę o imieniu Ermenegarda.
Emilka i Ermenegarda to postacie z książeczki dla dzieci, którą w dzieciństwie czytała mi mama.
Jestem ciekawa czy już wiecie jaką książeczkę mam na myśli?
Wkrótce mam zamiar zrobić następne laleczki o imionach postaci z tej książeczki. Główną bohaterkę zrobię na samym końcu.
Dla ułatwienia mogę napisać ,że Ermenegarda to dziewczynka może mało roztropna i niezbyt urodziwa ale o bardzo dobrym serduszku.
Acha.. i właśnie laleczka Winia jest z całkiem innej bajki ale o tym później. ^^


Jeśli wiecie już z jakiej książeczki są imiona zaczerpnięte dla laleczek to piszcie odpowiedzi na :
oliwiaartdeko@gmail.co
To będzie (oprócz Candy) taki mały konkurs ode mnie dla Was w którym będzie można wygrać mały upominek z masy solnej.
Jeśli jeszcze nie wiecie to myślę ,że wraz z kolejnymi laleczkami łatwiej będzie odgadnąć ta zagadkę.

Na dziś tyle :)
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
Witam serdecznie też nowych obserwatorów :) Mam nadzieję ,że rozgościcie się tu na dobre :))

Przypominam też o Candy w którym jest do wygrania duży anioł z masy solnej :)
Pozdrawiam cieplutko :)
  • awatar Gość: Jest cudowna Pani Oliwio
  • awatar johannak89: Świetna ^^ Bardzo podoba mi się jej płaszczyk :)
  • awatar Gość: Ermenegarda kojarzy mi się tylko i wyłącznie z "Małą księżniczką", którą w dzieciństwie namiętnie czytałam. I zawsze wydawało mi się, że jest grubiutka i brązowowłosa :)) Niestety, jakoś nie jestem w stanie umiejscowić żadnej Emilki - może czytałam inny przekład? Albo zupełnie mi się pokićkało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›